| Przeprowadzki czasami kojarzą się ludziom z czymś dobrym, bo zwiastują jakieś zmiany. Oczywiście nie każdy cieszy się na myśl, o tym, że będzie musiał zabrać cały swój dobytek i udać się w nowe miejsce. Bo nowe, nie zawsze znaczy lepsze. Czasami zdarza się, że do przeprowadzki potrzebujemy całego sztabu ludzi, którzy ten nasz dobytek spakują i przeniosą do innego miejsca. W tym nowym miejscu na nowo musimy wszystko poustawiać, poukładać, czyli na nowo się zadomowić. Jednym to przychodzi z większym, innym z mniejszym trudem. Zapewne lepiej znoszą przeprowadzki ci, którzy są otwarci na nowe doświadczenia i szybciej zawierają przyjaźnie. Takim ludziom ogólnie żyje się lepiej. Czują się wszędzie u siebie. Dla takich osób najlepsze będą prace, w których dużo się podróżuje i często przenosi z miejsca na miejsce. Nigdzie nie zgrzewają dłużej miejsca. Można się tylko zastanawiać, czy taki sposób na życie jest na pewno godny pochwały. Bo cóż z tego, że nie straszne takiemu człowiekowi przeprowadzki, skoro tak naprawdę nigdzie nie może zagrzać miejsca na dłużej, tym samym nie może nawiązać prawdziwych przyjaźni. Jak bowiem mówił lisek do Księcia w książce pod tytułem Mały Książę ofiarowałem ci swój czas, żeby Cię oswoić, teraz jesteś moim przyjacielem. Taki ktoś, kto nie ma czasu, żeby kogoś oswoić, a co za tym idzie, mieć przyjaciela, mimo kolejnej przeprowadzki, musi być strasznie samotny. Może więc warto czasami zrezygnować z kolejnej przeprowadzki, by kogoś móc oswoić. |